Larry Miller, super fan do samego końca. :: 27.03.2009, 20:33 :: elwariato
Tuż przed śmiercią, kiedy Larry Miller odpoczywał w swoim łóżku, otrzymał nieczęstą w ostatnich dniach, dobrą wiadomość. Dostarczyła mu ją w czwartkowy wieczór jego żona Gail. Drużyna, którą zarządzał przez ponad dwadzieścia lat właśnie pokonała obecnych mistrzów NBA w EnergySolutions Arena. „Zaraz po zakończeniu spotkania” mówi Gail Miller. „Poszłam do niego i powiedziałam, że pokonaliśmy Boston, on ucieszył się i powiedział - Tak!”. To zwycięstwo nie było jedynym jakim Miller mógł się cieszyć podczas ostatnich dni swojego życia, Jazz bowiem pokonali również LA Lakers, drużynę, która wyeliminowała Utah z zeszłorocznych rozgrywek play offs. „Był zachwycony z powodu tych zwycięstw” mówi jego syn Greg Miller, następca Larrego na stanowisku właściciela Jazz oraz na stanowisku szefa całej kompanii "Larry H. Miller group". „Powiedział szczerze i prosto - to dla dobrych ludzi” dodaje Greg. „Powiem wam jeszcze jedno, zależało mu na tej rywalizacji nawet wtedy, kiedy leżał na swoim szpitalnym łóżku”. Ci, którzy pracowali dla Millera przez dłuższy okres czasu, nie mogli się spodziewać niczego innego.

„On był bardziej Fanem niż Właścicielem” mówi legendarny komentator Jazz „Hot” Rod Hundley. „On był zwycięzcą i właśnie to co najbardziej go cieszyło w tej grze to wygrywanie”. Na przestrzeni lat, niektórzy dostrzegli ewolucję w postawie Millera. „On przeszedł drogę od super fana do osoby o wielkiej wiedzy na temat tego sportu” - mówi główny skaut Jazz, Dave Fredman, jeden z ostatnich pracowników, którzy pamiętają jeszcze czasy New Orleans Jazz. „On naprawdę znał się na tej grze, dodatkowo był bardzo inteligentny, o czym wiedzieli wszyscy mający z nim kontakt”. „Nigdy nie trzeba mu było niczego powtarzać dwa razy” dodaje Fredman. „Pamiętał wszystko, co mu powiedziałeś”. Fredman również wspomina, jak był zdumiony kiedy dowiedział się jak Miller świetnie przelicza na swój własny użytek statystyki poszczególnych graczy. Dodatkowo, co jeszcze sobie przypomina główny skaut Jazz, to dwa oblicza Millera. Jedno to oblicze wojownika człowieka, który uwielbiał rywalizację. Drugie, kontrastujące, to oblicze współczującego humanisty. Obecny asystent Jerrego Sloana a dawniej generalny menadżer - Scott Layden, podobnie jak Fredman opuścił na pewien czas organizację Jazz, aby pracować przez kilka lat dla innych drużyn. „Kiedy wracaliśmy do Utah, Larry przyjął nas z otwartymi ramionami, tylko dlatego, że Kevin (O’Connor) i Jerry (Sloan) chcieli abyśmy wrócili” mówi Layden, a Fredman dodaje: „To zachowanie mówi niesamowicie dużo o nim jako o człowieku”. „Nie wiesz jak dobry jest twój szef, dopóki nie przychodzi ci nie pracować dla niego” mówi Fredman. „Kiedy odszedłem z Utah Jazz, przyszło mi się o tym przekonać osobiście. On był najlepszym spośród znanych mi właścicieli, dlatego że ufał ludziom, których zatrudniał."

Jeff Hornacek spędził swoje ostatnie lata kariery, podczas których między innymi z Johnem Stocktonem i Karlem Malonem doprowadził Jazz do finałów NBA, grając dla Millera. Kiedy przychodzi nam rozmawiać z Jeffem przez telefon, niedługo po śmierci Larrego, on przywołuje w swojej pamięci wspomnienia dotyczące właściciela Jazz, siedzącego na swoim przyboiskowym krzesełku, zagrzewającego graczy Jazz do walki oraz pokrzykującego na zawodników, trenerów drużyn przyjezdnych. „On był najlepszym właścicielem dla jakiego można było grać” mówi popularny Horny, który teraz mieszka w okręgu Phoenix, ale wpada bardzo często do Salt Lake City, gdyż jest zatrudniony przez Jazz jako asystent trenera. „On był tego typu człowiekiem, z którym chciało się iść na każdą meczową wojnę”.

„Hot” Rod, kiedy mówi o Millerze zawsze przypomina sobie jego wycieczki do szatni Jazz w połowie meczu, kiedy jego drużynie nie szło najlepiej. „Kiedy widziałem wzburzonego Larrego udającego się do naszych zawodników, to wiedziałem, że nie padną tam słowa jakich używają dobrzy skauci. Ale prawda jest taka, że nasi zawodnicy grali prawie zawsze lepiej po spotkaniu z nim”. Wspomnienie, które najbardziej wryło się w pamięć Hornackowi o Larrym, jest to kiedy właściciel Jazz dołączał do swoich zawodników podczas przedmeczowej zapowiedzi. „Larry był tego typu właścicielem, dla którego kochało się grać, dodatkowo przeciwnicy, którzy poznali jego osobę świetnie zdawali sobie sprawę z tego jak wielkim jest on człowiekiem i w jak świetny sposób potrafił prowadzić drużynę”.

Właściciel Dallas Mavericks - Mark Cuban, któremu nie raz przychodziło się pojedynkować z Millerem na słowa w poprzednich sezonach, napisał parę zdań po tym kiedy dowiedział się, że Larry Miller nie żyje. „Zawsze go niesamowicie podziwiałem, był człowiekiem ogarniętym wielką pasją, który zawsze był wierny swoim przekonaniom, niezależnie czy były one popularne czy nie. Jego ducha rywalizacji nie można porównać z niczym”. Syn Larrego, Greg, który jak nikt inny był wtajemniczony w życie biznesowe swojego ojca, nie do końca zgadza się z opinią „Hot” Roda, dotyczącą tego, że Larry był bardziej fanem niż właścicielem. „On był bardzo pragmatyczną osobą, wysoko cenił wartość pieniądza, i to ile zainwestował w tą drużynę, dlatego ja uważam, że tata był zarówno wielkim fanem ale i rozsądnym właścicielem”.

Niezależnie od okoliczności, w których ich zapytaliśmy, czy był to komentator, były zawodnik, skaut, czy też właściciel przeciwnej drużyny, wszyscy oni są absolutnie zgodni - Larry Miller kochał swoją drużynę. Na koniec jeszcze parę słów od „Hot” Roda Hundleya. „Mówię wam, ten człowiek żył i umarł z Utah Jazz”.

Część 1:



Część 2:

INFORMACJA
Dodaj swój komentarz do tego newsa.
[skomentuj]


urek :: 27.03.2009, 21:10
I oby Greg Miller też pokochał tę drużynę....

Esox Lucius :: 28.03.2009, 17:54
If you kid ask you 50 years later who was Larry Miller tell him he was men who love Utah Jazz - Pięknie to Larry ujął na końcu 2 filmiku

warto przeczytać
Legenda Karla Malone'a Karl Malone, jeden z najlepszych zawodników w historii NBA, urodził się 24 lipca 1963 roku. Był to rok, który powszechnie uważa się za najlepszy w historii NBA/...więcej/
NBA Live Europe tour - Londyn... O przylocie Utah Jazz do Europy mówiło się już od dawna, w końcu dwóch gwiazdorów Jazz – Andriej Kirilenko i Memo Okur /...więcej/
Larry Miller, super fan do samego końca Tuż przed śmiercią, kiedy Larry Miller odpoczywał w swoim łóżku, otrzymał nieczęstą w ostatnich dniach, dobrą wiadomość./...więcej/
Na zakupy z Boozerem Minęło już ponad pół roku od pierwszych deklaracji o odejściu Booza, prawie miesiąc od otwarcia okresu transferowego i około 2 tygodnie od oświadczenia/...więcej/

vs
96 : 111
wynik rywalizacji: 4 - 0 dla Lakers
vs
???
Czy uważasz, że Jazzmani wzmocnili się podczas tego lata?

tak, nareszcie zaczniemy walczyć o najwyższe cele
jest lepiej, ale nie ma powodów do zachwytu
Boozer > Jefferson, Matthews > Bell, więc o jakim my tu wzmocnieniu mówimy
Jazz są dalej na tym samym poziomie
punkty

C. Boozer

D. Williams

M. Okur

A. Kirilenko

P. Millsap

C.J. Miles

19.7

18.7

13.3

11.9

11.7

9.7

zbiórki

C. Boozer

M. Okur

P. Millsap

A. Kirilenko

D. Williams

C.J. Miles

11.3

7.0

6.6

4.6

4.0

2.5

asysty

D. Williams

C. Boozer

A. Kirilenko

R. Price

M. Okur

K. Korver

10.6

3.2

2.7

2.0

1.7

1.7

przechwyty

A. Kirilenko

D. Williams

C. Boozer

C.J. Miles

P. Millsap

W. Matthews

1.43

1.26

1.09

0.90

0.79

0.75

bloki

M. Okur

A. Kirilenko

P. Millsap

C. Boozer

K. Fesenko

C.J. Miles

1.23

1.22

1.14

0.47

0.40

0.28

sktuteczność (%)

C. Boozer

K. Fesenko

P. Millsap

A. Kirilenko

K. Korver

W. Matthews

56.3

54.8

54.3

50.6

50.0

48.7

minuty gry

D. Williams

C. Boozer

M. Okur

A. Kirilenko

P. Millsap

W. Matthews

37.0

34.6

29.4

29.0

27.6

24.3

stan na 10.04
  • 17.04 Denver-Utah 126:113
  • 18.04 24. urodziny Sundiaty Gainesa
  • 19.04 Denver-Utah 111:114
  • 23.04 Utah-Denver 105:93
  • 25.04 Utah-Denver 117:106
  • 28.04 Denver-Utah 116:102
  • 30.04 Utah-Denver 112:104
  • 02.05 L.A. Lakers - Utah 104:99
  • 04.05 L.A. Lakers - Utah 111:103
  • 08.05 Utah - L.A. Lakers 110:111
  • 10.05 Utah - L.A. Lakers 96:111
  • 12.05 L.A. Lakers - Utah
  • 14.05 Utah - L.A. Lakers
  • 17.05 L.A. Lakers - Utah