Legenda Karla Malone'a
Karl Malone, jeden z najlepszych zawodników w historii NBA, urodził się 24 lipca 1963 roku. Był to rok, który powszechnie uważa się za najlepszy w historii NBA/...więcej/
Jazzmani bohaterowie drugiej połowy stycznia (9-1) w całej NBA zmierzą się dzisiejszej nocy z niezwykle wymagającym przeciwnikiem. Jazz (28-18) na swoim boisku zagrają z Dallas Mavericks (30-17), którym ostatnio idzie odrobinę słabiej o czym świadczy passa dwóch przegranych spotkań z Phoenix Suns (6 punktami) i Portaland Trail Blazers (2 punktami po dogrywce). Liderem punktowym Portland w tamtym meczu okazał się rozgrywający Andre Miller, który uzyskał rekordowe w swojej karierze 52 punkty. I Miller już najmłodszy nie jest (prawie 34 lata) i nigdy nie okazywał tak dużych aspiracji strzeleckich, a jednak w meczu przeciw tandemowi bardzo dobrych obrońców Jason Kidd-Jose Juan Barea potrafił uzyskać tak wybitny wynik. Trener Mavericks Rick Carlise: „To jest całkowicie fenomenalny wynik. My najwyraźniej nie wykonaliśmy dobrze swojego zadania (na nim).”
Sam Andre Miller to absolwent uczelni Utah State. Skoro on mógł to może na pozycji rozgrywającego Mavs mają poważną lukę. Czy stać wracającego do gry po jedno-meczowej absencji Derona Williamsa do wielkiego wyczynu? Może „podniesie tą rękawicę” w spotkaniu ze swoim idolem Jasonem Kiddem. Może powinien bo pierwszy raz w karierze został desygnowany głosami trenerów do występu w spotkaniu największych gwiazd ligi NBA podczas wielkiego wydarzenia komercyjno-sportowego jakim jest All-Star Weekend. Zresztą w ocenie doskonałej należy uwzględnić też kolegów, a szkoda by było nie wykorzystywać pokładów energii jaką wytwarza Paul Millsap, który ciągle czeka na swoją szansę wyjścia z cienia Carlosa Boozera, o czym wyraźnie zakomunikował swoją grą w poprzednim spotkaniu. Pierwszy raz w bieżącym sezonie Millsap wyszedł w pierwszej piątce czym odwdzięczył się ustanawiając swój rekord kariery 32 punktów do czego dodał również aż 14 zbiórek oraz 7 asyst Paul Millsap: „To jest szalone w tej lidze, że chcesz grać dłużej a nie możesz. Ale kiedy masz już tą okazję - od losu, lub otrzymujesz swoją - szansę gry starasz się wypełnić ją wartościowo.”
Jazz wygrali poprzednie 4 starcia w Salt Lake City z Dallas Mavericks. Liderem w tych 4 meczach był Deron Williams, który osiągnął w nich wysokie średnie 21,3 punktu oraz 14,3 asysty. Czy powracający z meczowej absencji (z powodu pogrzebu) młody Deron Williams będzie chciał uczcić na boisku swoje powołanie na mecz All-Star – wiele na to wskazuje.
Po przeciwnej „stronie barykady” sporo do udowodnienia ma lider Dallas Dirk Nowitzki, który w poprzednich 4 meczach z Utah osiągał zaledwie 18,5 punktu, podczas gdy jego obecna średnia wynosi 25,1.
Mecz rozpocznie się o 3 w nocy czasu polskiego. Czy będzie to kolejny wybitny mecz Millsapa albo Williamsa, a może ktoś inny poprowadzi drużynę mormonów do boju. Trzymamy jednak kciuki za D-Willa, który winien udowodnić, że powołanie do Meczu Gwiazd mu się należy. Go JAZZ!
Żeby nie robić bałaganu, drodzy goście naszej strony, dzieło Karla przed meczem z Mavs zostaje dodane tutaj. Możecie porównać co któremu autorowi siedziało w głowie kiedy przyszedł czas pisania o konfrontacji Jazz-Mavs. Czyli gratisowo dzisiaj dwa pre, wyrabiamy 200% normy tacy jesteśmy solidni :)
Nowy miesiąc, nowe wyzwania dla zawodników Jazz. A luty będzie szczególny i przede wszystkim bardzo znaczący. Już 19. lutego wyjaśni się kto i gdzie będzie kończył tegoroczny sezon jako, że w ten dzień wypada trade deadline. Nie gorzej będzie na parkiecie, gdzie na Jazzmanów czeka 13 meczów, z czego aż 11 z drużynami z Konferencji Zachodniej i aż 10 ma obecnie ma bilans powyżej 50%. Na szczęście Mormoni wchodzą w ten miesiąc wg. nba.com jako najlepsza drużyna ze stycznia. Podopieczni Jerry'ego Sloana, mimo ciężkiego terminarza, byli w stanie wygrać 10 z 14 rozegranych spotkań i z 8. miejsca w konferencji zachodniej na początku roku zdołali awansować na 4. lokatę z rekordem 28-18 (61%)
Gra Jazz w styczniu wyglądała znakomicie. Kryzys, który dotknął drużynę w grudniu i w pierwszych dniach Nowego Roku zniknął na dobre. Od przyjścia Sundiaty Gainesa, na 12 meczów tylko w dwóch gracze Utah schodzili pokonani (z Grizzlies 89-91 i Nuggets 112-119). Dorzućmy jeszcze, chyba trzeba to powiedzieć, przełomowy mecz z Cleveland Cavaliers i cudowny buzzer-beater Gainesa i gra Jazz w ostatnich 3 tygodniach stała na bardzo wysokim poziomie. W pierwszym miesiącu 2010 roku, Jazzmani mogli się poszczycić 109.9 punktami na 100 posiadań piłki , co dało im 2. pozycję w lidze, ale co najważniejsze i jest wielkim powodem do dumy, byli 4. w defensywie, pozwalając na tylko 100.4 punktów (dane za nba.com). I to było widać na parkiecie, zaangażowanie, zacięcie, nie odpuszczanie. Dzięki temu wygrali 9 z ostatnich 10 spotkań.
Ponadto na nowo odrodził się Andrei Kirilenko. A wiadomo, do czego jest zdolny Rosjanin, gdy jest w swojej topowej formie. Powrócił do pierwszej piątki i na efekty nie trzeba było długo czekać. W ostatnich 5 spotkaniach, pochodzący z Sankt Petersburga zawodnik notuje 18.4 punktów (67% z gry!), 6 zbiórek, 1.6 przechwytów i 2.8 bloków. Podczas nieobecności w ostatnim spotkaniu Derona Williamsa i Carlosa Boozera, to on i Paul Millsap pociągnęli za sobą drużynę i w dużej mierze pomogli wygrać z Sacramento Kings 101-94. Niestety, w niedzielę opuścił on trening Jazz z powodu wirusu żołądka i jego dzisiejszy występ nie jest w 100% pewny.
Pewny jest za to powrót do drużyny - świeżo upieczonego All-Stara - Derona Williamsa, który nie grał w ostatnim meczu z powodu uczestniczenia w pogrzebie jego wujka. A Williamsowi jak i Jazzmanom u siebie, przeciwko Mavs idzie ostatnio bardzo dobrze. Ostatnie cztery mecze w EnergySolutions Arena to cztery zwycięstwa Utah i 21.3 punktów oraz 14.3 asyst D-Willa. W tym sezonie drużyny Mavs i Jazz stawały przeciwko sobie dwukrotnie i obie potyczki miały miejsce w Teksasie. Pierwsza z nich była 3. listopada i dzięki tragicznej 4. kwarcie Jazz, przegrali oni tamto spotkanie 96-85. Kolejny mecz został rozegrany 9. stycznia i tym razem górą byli Jazzmani, gromiąc Dallas aż 111 do 93.
Na dzisiejsze spotkanie Rick Carlisle i jego zawodnicy więc nie będą musieli się szczególnie motywować, tym bardziej, że dwa dni temu przegrali po dwóch dogrywkach z Portland Trail Blazers 114-112, a rekordowe 52 punkty zdobył ...Andre Miller. Jak podsumował ostatnią grę Mavs Carlisle: "Staliśmy się bardzo miękcy w obronie. W pierwszej ćwiartce sezonu, byliśmy twardzi, a teraz gdzieś to znikło."
W dzisiejszym spotkaniu po raz kolejny nie powinniśmy oczekiwać występu Carlosa Boozera, który narzeka na ból prawej łydki. Uważa się, że powinien wrócić do składu pod koniec tygodnia na mecz z Denver Nuggets. Na nasze szczęście, zastępujący go Millsap w meczu przeciwko Kings pokazał, że brak Boozera w pierwszej piątce nie jest żadnym problemem, będąc najlepszym zawodnikiem na boisku z 32 punktami, 14 asystami i 7 asystami. Jak sobie poradzi dzisiaj z jednym z najlepszych skrzydłowych w lidze - Dirkiem Nowitzkim?
Jeśli Jazzmani wygrają te spotkanie to od 3. miejsca w konferencji będzie ich dzielić już tylko jedno zwycięstwo jako, że 3. ekipą na Zachodzie są właśnie Mavs.
Jazzmani bohaterowie drugiej połowy stycznia (9-1) w całej NBA zmierzą się dzisiejszej nocy z niezwykle wymagającym przeciwnikiem. Jazz (28-18) na swoim boisku zagrają z Dallas Mavericks (30-17), którym ostatnio idzie odrobinę słabiej o czym świadczy passa dwóch przegranych spotkań z Phoenix Suns (6 punktami) i Portaland Trail Blazers (2 punktami po dogrywce). Liderem punktowym Portland w tamtym meczu okazał się rozgrywający Andre Miller, który uzyskał rekordowe w swojej karierze 52 punkty. I Miller już najmłodszy nie jest (prawie 34 lata) i nigdy nie okazywał tak dużych aspiracji strzeleckich, a jednak w meczu przeciw tandemowi bardzo dobrych obrońców Jason Kidd-Jose Juan Barea potrafił uzyskać tak wybitny wynik. Trener Mavericks Rick Carlise: „To jest całkowicie fenomenalny wynik. My najwyraźniej nie wykonaliśmy dobrze swojego zadania (na nim).” Sam Andre Miller to absolwent uczelni Utah State. Skoro on mógł to może na pozycji rozgrywającego Mavs mają poważną lukę. Czy stać wracającego do gry po jedno-meczowej absencji Derona Williamsa do wielkiego wyczynu? Może „podniesie tą rękawicę” w spotkaniu ze swoim idolem Jasonem Kiddem. Może powinien bo pierwszy raz w karierze został desygnowany głosami trenerów do występu w spotkaniu największych gwiazd ligi NBA podczas wielkiego wydarzenia komercyjno-sportowego jakim jest All-Star Weekend. Zresztą w ocenie doskonałej należy uwzględnić też kolegów, a szkoda by było nie wykorzystywać pokładów energii jaką wytwarza Paul Millsap, który ciągle czeka na swoją szansę wyjścia z cienia Carlosa Boozera, o czym wyraźnie zakomunikował swoją grą w poprzednim spotkaniu. Pierwszy raz w bieżącym sezonie Millsap wyszedł w pierwszej piątce czym odwdzięczył się ustanawiając swój rekord kariery 32 punktów do czego dodał również aż 14 zbiórek oraz 7 asyst Paul Millsap: „To jest szalone w tej lidze, że chcesz grać dłużej a nie możesz. Ale kiedy masz już tą okazję - od losu, lub otrzymujesz swoją - szansę gry starasz się wypełnić ją wartościowo.”
Jazz wygrali poprzednie 4 starcia w Salt Lake City z Dallas Mavericks. Liderem w tych 4 meczach był Deron Williams, który osiągnął w nich wysokie średnie 21,3 punktu oraz 14,3 asysty. Czy powracający z meczowej absencji (z powodu pogrzebu) młody Deron Williams będzie chciał uczcić na boisku swoje powołanie na mecz All-Star – wiele na to wskazuje.
Po przeciwnej „stronie barykady” sporo do udowodnienia ma lider Dallas Dirk Nowitzki, który w poprzednich 4 meczach z Utah osiągał zaledwie 18,5 punktu, podczas gdy jego obecna średnia wynosi 25,1.
Mecz rozpocznie się o 3 w nocy czasu polskiego. Czy będzie to kolejny wybitny mecz Millsapa albo Williamsa, a może ktoś inny poprowadzi drużynę mormonów do boju. Trzymamy jednak kciuki za D-Willa, który winien udowodnić, że powołanie do Meczu Gwiazd mu się należy. Go JAZZ!
Żeby nie robić bałaganu, drodzy goście naszej strony, dzieło Karla przed meczem z Mavs zostaje dodane tutaj. Możecie porównać co któremu autorowi siedziało w głowie kiedy przyszedł czas pisania o konfrontacji Jazz-Mavs. Czyli gratisowo dzisiaj dwa pre, wyrabiamy 200% normy tacy jesteśmy solidni :)
Nowy miesiąc, nowe wyzwania dla zawodników Jazz. A luty będzie szczególny i przede wszystkim bardzo znaczący. Już 19. lutego wyjaśni się kto i gdzie będzie kończył tegoroczny sezon jako, że w ten dzień wypada trade deadline. Nie gorzej będzie na parkiecie, gdzie na Jazzmanów czeka 13 meczów, z czego aż 11 z drużynami z Konferencji Zachodniej i aż 10 ma obecnie ma bilans powyżej 50%. Na szczęście Mormoni wchodzą w ten miesiąc wg. nba.com jako najlepsza drużyna ze stycznia. Podopieczni Jerry'ego Sloana, mimo ciężkiego terminarza, byli w stanie wygrać 10 z 14 rozegranych spotkań i z 8. miejsca w konferencji zachodniej na początku roku zdołali awansować na 4. lokatę z rekordem 28-18 (61%)
Gra Jazz w styczniu wyglądała znakomicie. Kryzys, który dotknął drużynę w grudniu i w pierwszych dniach Nowego Roku zniknął na dobre. Od przyjścia Sundiaty Gainesa, na 12 meczów tylko w dwóch gracze Utah schodzili pokonani (z Grizzlies 89-91 i Nuggets 112-119). Dorzućmy jeszcze, chyba trzeba to powiedzieć, przełomowy mecz z Cleveland Cavaliers i cudowny buzzer-beater Gainesa i gra Jazz w ostatnich 3 tygodniach stała na bardzo wysokim poziomie. W pierwszym miesiącu 2010 roku, Jazzmani mogli się poszczycić 109.9 punktami na 100 posiadań piłki , co dało im 2. pozycję w lidze, ale co najważniejsze i jest wielkim powodem do dumy, byli 4. w defensywie, pozwalając na tylko 100.4 punktów (dane za nba.com). I to było widać na parkiecie, zaangażowanie, zacięcie, nie odpuszczanie. Dzięki temu wygrali 9 z ostatnich 10 spotkań.
Ponadto na nowo odrodził się Andrei Kirilenko. A wiadomo, do czego jest zdolny Rosjanin, gdy jest w swojej topowej formie. Powrócił do pierwszej piątki i na efekty nie trzeba było długo czekać. W ostatnich 5 spotkaniach, pochodzący z Sankt Petersburga zawodnik notuje 18.4 punktów (67% z gry!), 6 zbiórek, 1.6 przechwytów i 2.8 bloków. Podczas nieobecności w ostatnim spotkaniu Derona Williamsa i Carlosa Boozera, to on i Paul Millsap pociągnęli za sobą drużynę i w dużej mierze pomogli wygrać z Sacramento Kings 101-94. Niestety, w niedzielę opuścił on trening Jazz z powodu wirusu żołądka i jego dzisiejszy występ nie jest w 100% pewny.
Pewny jest za to powrót do drużyny - świeżo upieczonego All-Stara - Derona Williamsa, który nie grał w ostatnim meczu z powodu uczestniczenia w pogrzebie jego wujka. A Williamsowi jak i Jazzmanom u siebie, przeciwko Mavs idzie ostatnio bardzo dobrze. Ostatnie cztery mecze w EnergySolutions Arena to cztery zwycięstwa Utah i 21.3 punktów oraz 14.3 asyst D-Willa. W tym sezonie drużyny Mavs i Jazz stawały przeciwko sobie dwukrotnie i obie potyczki miały miejsce w Teksasie. Pierwsza z nich była 3. listopada i dzięki tragicznej 4. kwarcie Jazz, przegrali oni tamto spotkanie 96-85. Kolejny mecz został rozegrany 9. stycznia i tym razem górą byli Jazzmani, gromiąc Dallas aż 111 do 93.
Na dzisiejsze spotkanie Rick Carlisle i jego zawodnicy więc nie będą musieli się szczególnie motywować, tym bardziej, że dwa dni temu przegrali po dwóch dogrywkach z Portland Trail Blazers 114-112, a rekordowe 52 punkty zdobył ...Andre Miller. Jak podsumował ostatnią grę Mavs Carlisle: "Staliśmy się bardzo miękcy w obronie. W pierwszej ćwiartce sezonu, byliśmy twardzi, a teraz gdzieś to znikło."
W dzisiejszym spotkaniu po raz kolejny nie powinniśmy oczekiwać występu Carlosa Boozera, który narzeka na ból prawej łydki. Uważa się, że powinien wrócić do składu pod koniec tygodnia na mecz z Denver Nuggets. Na nasze szczęście, zastępujący go Millsap w meczu przeciwko Kings pokazał, że brak Boozera w pierwszej piątce nie jest żadnym problemem, będąc najlepszym zawodnikiem na boisku z 32 punktami, 14 asystami i 7 asystami. Jak sobie poradzi dzisiaj z jednym z najlepszych skrzydłowych w lidze - Dirkiem Nowitzkim?
Jeśli Jazzmani wygrają te spotkanie to od 3. miejsca w konferencji będzie ich dzielić już tylko jedno zwycięstwo jako, że 3. ekipą na Zachodzie są właśnie Mavs.
INFORMACJA span>
Dodaj swój komentarz do tego newsa.
[skomentuj]
[skomentuj]
napewno wiele będzie dziś zależeć od pary Millsap AK. choć istotna bedzie też postawa Okura, Korvwra i wogule ławki, a nie mówiąc o Williamsie. ale myślę że on akurat nie zawiedzie.
najgorsze z Boozerem, że niewiadomo kiedy wróci, na desert news piszą że mozliwe jest to niedługo, ale przypominają że rok temu też były takie prognozy a skończyło się sami wiecie jak.
Nic cała nadzieja w trójce Will AK i Sap
Nic cała nadzieja w trójce Will AK i Sap
a co z Boozerem? Długo będzie pauzował i czy... w ogóle?
ok, nie doczytałem...
Sapominator jest niesamowity, cholera jak gdyby sir Charls mu umiejętności użyczył
nASI GRAJĄ W OBRONIE JAK DEMONY ALBO GRUPOWO NA ATAKOWANEJ. A teraz AK47 wyłuskał małemu Barei w koźle. CJa w takim wejściu w życiu nie widziałem. Booz nie wracaj! wink
holly crap.. co robi Mili i AK47 to przechodzi ludzkkie pojęcie. A grają pzeciw Irkowi i Matrixowi i nic sobie z nich nie robią. Sky kigh blok Paula i w tej samej akcji super podanie D-Willa i Monster Dunk KIrilenki ponad wszystkimi. Cudo .. mykam juz niestety go jazz!
Końcówka mistrzowska, ale przedtem łatwo nie było, obrona raz lepiej raz gorzej a mavs trafiali, jednak Booz robi różnicę pewniej z nim gra wygląda.
super. ogromnie się ciesze z tej wygranej (choć z Portland którzych nie lubie cieszyłem się bardziej
, tym bardziej że gramy bez Boozera. Jak widac wcale on nam nie jest do wygrywania potrzebny, stąd wniosek że moznaby go jednak sensownie wytransferować !!
Ale ja chciałem zwrócic uwage na inna rzecz. A mianowicie AK47 rozegrał swój 600 mecz w barwach Jazz ! I w tym czasie zdobył dla nas 7460 punktów i rekordowe 1283 bloki ! Widząc tak grającego AK odszczekuje swoje słowa z początku sezonu że Andriej tez może być brany pod uwagę przy wymianach. Otóż w takiej formie nie może, to co on (ale i cała ekipa, a szczegónie Millsap) robił dzis w obroenie to cód , miód i orzeszki !!
Taka ekipę, grającą z zaangażowaniem w obroenie i wyprowadzającą zabójcze kontry to aż chce się oglądać! Go Jazz !!
, tym bardziej że gramy bez Boozera. Jak widac wcale on nam nie jest do wygrywania potrzebny, stąd wniosek że moznaby go jednak sensownie wytransferować !!Ale ja chciałem zwrócic uwage na inna rzecz. A mianowicie AK47 rozegrał swój 600 mecz w barwach Jazz ! I w tym czasie zdobył dla nas 7460 punktów i rekordowe 1283 bloki ! Widząc tak grającego AK odszczekuje swoje słowa z początku sezonu że Andriej tez może być brany pod uwagę przy wymianach. Otóż w takiej formie nie może, to co on (ale i cała ekipa, a szczegónie Millsap) robił dzis w obroenie to cód , miód i orzeszki !!
Taka ekipę, grającą z zaangażowaniem w obroenie i wyprowadzającą zabójcze kontry to aż chce się oglądać! Go Jazz !!
Wiem, ze po takich wystepach Millsapa jest pokusa, ze mozemy oddac Boozera, ale chcialem przypomniec, ze przyjda gry z Denver, LAL, Play Offy itp i sam paul moze byc za malo.
Nie marzy Wam sie gra na takich dwoch pitbullterierow: Boozer-Millsap??? Bo mnie tak.
I tak sobie mysle, ze moze KoC robil dobre transfery, tylko Jerry nie mogl tego uporzadkowac na palcu gry i w koncu teraz sie udalo.
Nie marzy Wam sie gra na takich dwoch pitbullterierow: Boozer-Millsap??? Bo mnie tak.
I tak sobie mysle, ze moze KoC robil dobre transfery, tylko Jerry nie mogl tego uporzadkowac na palcu gry i w koncu teraz sie udalo.
warto przeczytać
Legenda Karla Malone'a
Karl Malone, jeden z najlepszych zawodników w historii NBA, urodził się 24 lipca 1963 roku. Był to rok, który powszechnie uważa się za najlepszy w historii NBA/...więcej/
NBA Live Europe tour - Londyn...
O przylocie Utah Jazz do Europy mówiło się już od dawna, w końcu dwóch gwiazdorów Jazz – Andriej Kirilenko i Memo Okur /...więcej/
Larry Miller, super fan do samego końca
Tuż przed śmiercią, kiedy Larry Miller odpoczywał w swoim łóżku, otrzymał nieczęstą w ostatnich dniach, dobrą wiadomość./...więcej/
Na zakupy z Boozerem
Minęło już ponad pół roku od pierwszych deklaracji o odejściu Booza, prawie miesiąc od otwarcia okresu transferowego i około 2 tygodnie od oświadczenia/...więcej/
96 : 111
wynik rywalizacji: 4 - 0 dla Lakers
wynik rywalizacji: 4 - 0 dla Lakers
???
punkty
C. Boozer
D. Williams
M. Okur
A. Kirilenko
P. Millsap
C.J. Miles
19.7
18.7
13.3
11.9
11.7
9.7
zbiórki
C. Boozer
M. Okur
P. Millsap
A. Kirilenko
D. Williams
C.J. Miles
11.3
7.0
6.6
4.6
4.0
2.5
asysty
D. Williams
C. Boozer
A. Kirilenko
R. Price
M. Okur
K. Korver
10.6
3.2
2.7
2.0
1.7
1.7
przechwyty
A. Kirilenko
D. Williams
C. Boozer
C.J. Miles
P. Millsap
W. Matthews
1.43
1.26
1.09
0.90
0.79
0.75
bloki
M. Okur
A. Kirilenko
P. Millsap
C. Boozer
K. Fesenko
C.J. Miles
1.23
1.22
1.14
0.47
0.40
0.28
sktuteczność (%)
C. Boozer
K. Fesenko
P. Millsap
A. Kirilenko
K. Korver
W. Matthews
56.3
54.8
54.3
50.6
50.0
48.7
minuty gry
D. Williams
C. Boozer
M. Okur
A. Kirilenko
P. Millsap
W. Matthews
37.0
34.6
29.4
29.0
27.6
24.3
stan na 10.04
- 17.04 Denver-Utah 126:113
- 18.04 24. urodziny Sundiaty Gainesa
- 19.04 Denver-Utah 111:114
- 23.04 Utah-Denver 105:93
- 25.04 Utah-Denver 117:106
- 28.04 Denver-Utah 116:102
- 30.04 Utah-Denver 112:104
- 02.05 L.A. Lakers - Utah 104:99
- 04.05 L.A. Lakers - Utah 111:103
- 08.05 Utah - L.A. Lakers 110:111
- 10.05 Utah - L.A. Lakers 96:111
- 12.05 L.A. Lakers - Utah
- 14.05 Utah - L.A. Lakers
- 17.05 L.A. Lakers - Utah



Ja tylko liczę na dobrą, twardą grę bo o zwycięstwo bez Booza nie będzie łatwo. Jak to w obu pre napisano, Deron może być kluczem do zwycięstwa. Podczas jakiegoś meczu Mavs (jeszcze przed wyczynem Andre Millera) pokazywali statystyki rozgrywających drużyny przeciwników w meczach z Dallas, zwracając uwagę na to jak dużo punktów im rzucają. Mavs rzadko oglądam, ale Kidd kojarzył mi się zawsze z całkiem niezłym obrońcą... Co się z nim teraz dzieje?