Karl Malone

Dzieciństwo

Karl Malone, jeden z najlepszych zawodników w historii NBA, urodził się 24 lipca 1963 roku. Był to rok, który powszechnie uważa się za najlepszy w historii NBA, bowiem oprócz Malone’a na świat przyszli wtedy tacy inni wielcy zawodnicy jak Micheal Jordan, Charles Barkley czy Hakeem Olajuwon. Miało to miejsce w miejscowości Summerfield w stanie Luizjana – miasteczku, które liczyło sobie niewiele ponad 200 mieszkańców. Karl miał trudne dzieciństwo - był najmłodszym z dziewięciorga dzieci Shirley Jackson Malone i wychowany był tylko przez matkę, gdyż jego ojciec Shedrick Hay był żonaty z inną kobietą i miał drugą rodzinę, a na domiar złego popełnił samobójstwo gdy Malone miał zaledwie 14 lat. Nic więc dziwnego, że Karl tak bardzo przez całe życie związany był ze swoją matką i tak bardzo przeżył jej śmierć w sierpniu 2003 roku. Tym bardziej, że gdy był mały jego mama ciężko pracowała by zapewnić byt swoim dzieciom, podejmując nierzadko 2-3 prace naraz, w tym choćby jako operatorka podnośnika widłowego w tartaku. Także i Malone jednak ciężko pracował dorastając na rodzinnej farmie, zajmując się ścinaniem drzew czy wiązaniem słomy w snopy, znajdując przy tym jednak czas na łowienie ryb i polowania - zajęcia, którym przez całe życie najbardziej lubił się oddawać w wolnym czasie. Jednak Malone jak wielu młodych chłopaków był także trochę urwisem i lubił nabroić wybijając razem z bratem Terrym szyby strzelając z pistoletów gazowych czy ujeżdżając świnie sąsiada jak konie. Jak sam mówi dziś z uśmiechem: "Jak nie dostaliśmy wieczorem lania, to nie mogliśmy w nocy spać". Choć jego mama nie była zamożna to miłość do koszykówki Karla już podczas młodzieńczych lat była silniejsza od przeciwności losu i jak sam wspomina, gdy był mały i jego mamy nie było stać na zakup kosza, grał rzucając piłkę do sztucznego kosza ułożonego z rąk matki. W „prawdziwą” koszykówkę Malone zaczął grać z chwilą wstąpienia do miejscowego liceum – Summerfield High School, które poprowadził do 3 z rzędu mistrzostw stanu. Naturalną kontynuacją gry po poziomie szkół średnich były rozgrywki akademickie, które Malone rozgrywał w zespole Luisiana Buldogs, jako że zdecydował się na studia w stanowej uczelni Luizjana Tech University, oddalonej o zaledwie 65 kilometrów od jego domu.

College

W czasie 4-letnich studiów jego talent szybko się rozwijał, choć z początku nie było mu łatwo. Na pierwszym bowiem roku studiów nie mógł jeszcze grać w uczelnianej reprezentacji ze względu na zbyt niską średnią ocen. Malone przyłożył się więc do nauki i poprawił się na tyle, że już na drugim roku studiów mógł wziąć udział w akademickich rozgrywkach osiągając w nich znakomite wyniki – zdobywał średnio 20,9 punktu na świetnej skuteczności 58,2% oraz notował 10,3 zbiórki i 1,9 przechwytu prowadząc Bulldogs do bilansu 29-3 i awansu do czołowej 16 NCAA. Liczba punktów w połączeniu z wysoką skutecznością, z jaką je zdobywał, zaowocowała tym, iż z czasem zyskał na studiach przydomek „Mailman”. Powszechnie uważano bowiem, iż jest tak regularny i niezawodny w „dostarczaniu” punktów, jak listonosz listów. Co ciekawe choć przez wszystkie lata był pierwszym strzelcem i zbierającym swojej drużyny, to jego Karl Malone podczas draftu 1985r. statystyki w miarę kontynuowania kariery na uczelni nieco spadały i swój ostatni akademicki rok zakończył ze średnimi 16,5 punktu (skuteczność 54%), 9 zbiórek i 1,5 przechwytu na mecz. To miało wpływ na fakt, iż jego uczelniana kariera uznana została za dobrą lecz nie olśniewającą. Dlatego też w dniu, w którym zgłosił się do NBA, podczas draftu 1985 roku, został niedoceniony przez menedżerów aż 12 klubów, którzy wybrali przed nim takie przyszłe "gwiazdy" ligi jak Benoit Benjamin, Jon Koncak czy Joe Kleine, i dopiero z 13 numerem wybrany przez włodarzy Utah Jazz. Tak zaczęła się kariera w NBA Karla Malone, chłopca z farmy na prowincji Luizjany, który prawdopodobnie nie wiedział zbyt wiele o Utah, a już wkrótce miał się stać niekwestionowaną gwiazdą i liderem drużyny z tego stanu.

NBA

Z przyjazdem Malone'a do Salt Lake City by dołączyć do drużyny Jazz wiąże się pewna anegdota. Otóż Mailman przybył do stolicy Utah dokładnie 24 lipca 1985 roku, a więc w swoje 22 urodziny i na prośbę szefów Jazz wziął udział w organizowanej w tym dniu w mieście paradzie. Zasiadając w jednym z należących do karawany pojazdów sądził błędnie, że zgromadzone licznie tłumy wiwatują na jego cześć, nie wiedząc o tym (do czego się później przyznał), że akurat w dniu jego urodzin przypada w Utah hucznie obchodzony przez mieszkańców tego stanu Dzień Pioniera. Na parkiecie jednak podobnych gaf Malone nie popełniał i w swoim pierwszym sezonie w NBA (1985/86) szybko przekonał do swoich umiejętności ówczesnego trenera Utah Franka Laydena i wywalczył sobie miejsce w pierwszej piątce zespołu na pozycji silnego skrzydłowego ("power forward"), do której predysponowały go warunki fizyczne - 206 cm wzrostu i 112,5 kg wagi. Dobry sezon, w którym osiągnął średnie 14,9 punktu i 8,9 zbiórki na mecz spowodowały, że po jego zakończeniu wybrany został do najlepszej piątki debiutantów sezonu, zaś w głosowaniu na najlepszego debiutanta zajął trzecie miejsce. W rozgrywkach tych Jazzmani po raz trzeci z rzędu awansowali do playoffs, jak zawsze kiedy w ich szeregach występował Mailman. Jak ważna była jego obecność w składzie dla wyników drużyny najdobitniej świadczy chyba fakt, iż seria udziału zespołu Utah w playoffs kontynuowana była przez 21 sezonów, aż do sezonu 2003/2004, pierwszego, w którym Jazz musieli sobie radzić bez Malone’a.

Kariera Malone’a w każdym kolejnym sezonie nabierała tempa - w drugim podniósł średnią zdybywanych punktów aż o niespełna 7, do 21,7 na mecz, a w trzecim o kolejne 6 do poziomu 27,7 "oczek" na spotkanie, by w sezonach od 1987 do 1992 roku osiągnąć statystycznie kulminację, kiedy to jego osobiste osiągnięcia oscylowały na granicy 30 punktów na mecz, na skuteczności 50-kilku procent, i 12 zbiórek. Nie można w tym momencie nie wspomnieć, że jego zdobycze ofensywne były w dużej mierze owocem współpracy z najlepszym rozgrywającym ligi, Johnem Stocktonem, z którym Malone przez wszystkie lata gry w Utah stworzył niezapomniany i doskonale rozumiejący się duet (tzw. Stockton-do-Malone’a). Jego wizytówką stało się zagranie „pick and roll”, polegające na stawianiu przez Listonosza zasłony Stocktonowi i odegraniu mu piłki przez rozgrywającego, gdy Karl był już na wolnej pozycji, z której pewnie zdobywał punkty albo rzutem z półdystansu, albo wejściem pod kosz. Jednak personalne osiągnięcia Malone’a nie przekładały się na wyniki drużyny, która regularnie odpadała z walki o mistrzostwo ligi w różnych fazach play off. Dopiero lata 1997 i 1998 przyniosły największe sukcesy drużynie Utah i samemu Malone'owi w postaci udziałów w dwóch kolejnych finałach NBA z Chicago Bulls z fenomenalnym Jordanem w składzie. Mailman miał duży udział w tych sukcesach notując średnio wciąż, pomimo już sporego zaawansowania wiekowego (34 lata), 27 punktów, 10 zbiórek, a także przeszło 4 asyst, których liczba wzrastała w miarę rozwoju kariery Karla, i otrzymując za te osiągnięcia pierwszą w karierze statuetkę dla Najwartościowszego Zawodnika Ligi (MVP).

Porażki w obydwu finałach rozpoczęły tendencję spadkową zarówno wyników Utah jak i samego Malone’a choć jeszcze w 1999 roku został ponownie uhonorowany przez władze ligi tytułem MVP za poprowadzenie Utah swoimi 23,8 punktami i 9,4 zbiórkami na mecz do najlepszego (wspólnie z San Antonio Spurs) bilansu w lidze (37-13) w skróconym przez lockout do 50 meczów sezonie. Jednakże po kolejnych nieudanych już dla drużyny sezonach, w których jednak Malone grał wciąż, pomimo już prawie 40 lat, dobrze, zdobywając średnio 22-25 punktów i 8-9 zbiórek, kiedy to Jazz odpadali w pierwszej rundzie playoffs, a z drużyny po sezonie 2002-03 na sportową emeryturę zdecydował się odejść 18-letni kompan Karla John Stockton, Mailman nie widząc szans na zdobycie upragnionego mistrzowskiego pierścienia w zespole z Salt Lake City przeniósł się, na, jak się później okazało, ostatni sezon swej kariery, do Los Angeles Lakers. W barwach tej drużyny, przekroczywszy już wiek 40 lat, notował wciąż dobre występy – 13,2 punktu na mecz i 8,7 zbiórki wydatnie przyczyniając się do awansu tej drużyny do finałów NBA. Jednakże jego osiągnięcia w tym klubie zahamowane zostały przez pierwszą w karierze poważną kontuzję, która zmusiła go do opuszczenia aż 39 meczów sezonu i odnowiwszy się w finałowej serii z Detroit Pistons uniemożliwiła zdobycie mistrzowskiego tytułu. Porażka w finale z 2004 roku i problemy ze zdrowiem zadecydowały o zakończeniu kariery przez Karla, które nastąpiło oficjalnie 13 lutego 2005 roku podczas konferencji prasowej w Salt Lake City, miastem, z którym poza epizodem w Lakers, nierozłącznie związana była jego kariera.

Osiągnięcia

Niewiarygodna wręcz wytrwałość i praca na treningach pozwoliła Malone’owi rozegrać w karierze w ciągu 19 sezonów na zawodowych parkietach aż 1476 meczów. Do momentu kontuzji w ostatnim sezonie, z możliwych do rozegrania w ciągu pierwszych 18 sezonów 1444 spotkań Karl opuścił zaledwie 10. To w połączeni z ogromnym talentem i zaangażowaniem w grę pozwoliło mu na zajęcie wysokich miejsc w wielu (dodajmy – zróżnicowanych) kategoriach na listach wszech czasów.

Oto one:

  • 2. miejsce w liczbie zdobytych punktów (36 928)
  • 6. miejsce w liczbie zbiórek (14968)
  • 9. miejsce w liczbie przechwytów (2085)
  • 1. miejsce w liczbie celnych i oddanych rzutów osobistych (9787 / 13188)
  • 2. miejsce w liczbie celnych i oddanych rzutów z gry (13528 / 26210)
  • 10. miejsce w średniej zdobywanych punktów na mecz (25)
  • 2. miejsce w liczbie spędzanych na parkiecie minut (54 852)
  • 4. miejsce w liczbie rozegranych spotkań (1476)
    W ciągu swojej wspaniałej kariery w NBA Malone miał też cały szereg innych osiągnięć i rekordów. Oto one:
  • - w 1996 roku wybrany do grona 50 najlepszych zawodników w historii NBA
  • - uhonorowany dwoma statuetkami MVP dla najwartościowszego zawodnika ligi w 1997r. i 1999r. (tylko 9 koszykarzy wygrywało ten tytuł więcej niż raz)
  • - za sezon 1997-98 otrzymał nagrodę IBM, którą otrzymuje zawodnik, który najbardziej przyczynia się do sukcesu swojej drużyny
  • - rekordowa liczb sezonów z rzędu i w sumie, w których zdobywał ponad 2000 punktów (odpowiednio 11 i 12)
  • - 11-krotnie wybierany do pierwszej piątki całej NBA
  • - 3-krotnie wybierany do najlepszej piątki obrońców ligi
  • - 14-krotnie wybierany przez kibiców do udziału w meczu gwiazd, co daje drugie miejsce (razem z Michelalem Jordanem) w historii
  • - uhonorowany dwoma statuetkami MVP dla najwartościowszego zawodnika meczu gwiazd (1989r. i wspólnie ze Stocktonem w 1993r.)
  • - rekordowa liczba sezonów z rzędu, w których miał średnią powyżej 20 punktów na mecz (razem z Kareemem Abdul-Jabbarem, 17)
  • - rekord kariery w liczbie zdobytych punktów to 61 (27.01.1990 przeciw Milwaukee), zaś w fazie playoff – 50 (22.04.2000 przeciw Seattle)
  • - pozostałe rekordowe osiągnięcia w jednym meczu to 23 zbiórki, 10 asyst, 7 przechwytów, 5 bloków i 57 rozegranych minut
  • - 22 razy wybierany zawodnikiem tygodnia i 7 zawodnikiem miesiąca w lidze

Do wymienionych wyżej osiągnięć, jakie Karl zanotował występując w NBA dochodzą jeszcze sukcesy na arenie międzynarodowej. Malone dostąpił w 1992 roku zaszczytu bycia członkiem reprezentacji USA, określanej mianem „Dream Team”, gdyż w jej skład wchodziły absolutne gwiazdy pierwszej wielkości NBA Micheal Jordan, Earvin „Magic” Johnson, Charles Barkley, Larry Bird, Patrick Ewing, David Robinson, John Stockton, Scottie Pippen, Clyde Drexler, Chris Mullin i zawodnik z college’u Christian Laettner. Z drużyną tą Karl zdobył na Igrzyskach Olimpijskich w Barcelonie w 1992r. złoty medal. Wyczyn ten powtórzył z zespołem określanym jako „Dream Team 2” 4 lata później na kolejnych IO w Atlancie.

Życie osobiste

Pomimo tego, że Karl Malone był przez wiele lat jedną z największych gwiazd ligi, zawsze pozostał skromnym człowiekiem uważając za najważniejszą osobę w swoim życiu matkę. Ma siedmioro dzieci – bliźniaki Cheryl i Daryla z ostatniego roku szkoły średniej (1981, uznał je dopiero gdy miały 17 lat) z Bonitą Ford oraz 3 córki (Kadee, Kylee, Karlee ) i syna Karla Juniora ze swoją obecną żoną Kay (żonaty od 1990), byłą miss piękności stanu Idaho. Ma także syna Demetriusa z Glorią Bell (1984), którego jednak nigdy nie uznał pomimo potwierdzenia faktu jego ojcostwa przez badania genetyczne. Jego córka z czasów przedmałżeńskich – Cheryl Ford, zasłynęła tym, iż odziedziczyła talent koszykarski po ojcu i w roku 2003 zdobyła mistrzostwo ligi zawodowej koszykarek – WNBA już w wieku 21 lat. Ironią losu było to, iż Malone’owi przez 19 lat kariery nie udało się zdobyć najcenniejszego trofeum w postaci mistrzostwa ligi, powodując, że stał się jednym z kilku wielkich, którzy tego nie osiągnęli (inni to choćby Charles Barkley, Patrick Ewing czy John Stockton), a jego córce udało się to zrealizować już w swoim debiutanckim sezonie. Ulubionym zajęciem Mailmana jest ćwiczenie w siłowni. Przychodząc do NBA przy wzroście 206 cm ważył 112,5 kilo i miał 10,5% tkanki tłuszczowej w organizmie. W momencie zakończenia kariery, na skutek wieloletnich ćwiczeń udało mu się zredukować ten udział do zaledwie 4%, co pozwalałoby mu spokojnie stanąć do walki o tytuł Mistera Universum, o którego wywalczeniu marzył w młodości. To pozwoliło mu się stać jednym z „gladiatorów” i jednocześnie „Iron Manów” ligi. Malone mówi: „Bóg dał mi ciało, umysł, serce i determinację do pracy. Staram się być w najlepszej możliwej formie, żeby wychodząc na parkiet móc konkurować z rywalami”. W przerwach miedzy sezonami Malone praktycznie nie miał w kontaktu z piłką do koszykówki. Przedmiotem, który najczęściej trzymał w rękach, była wtedy sztanga zaś jego głównym zajęciem praca nad ciałem.

Malone ma też szereg innych zainteresowań. Do głównych z nich należy praca na swojej farmie w Arkansas i łowienie ryb w swojej posiadłości na Alasce. Jest także ogromnym fanem motoryzacji – uwielbia jeździć na swoim Harleyu jak i prowadzić posiadaną przez siebie 18-kołową ciężarówkę.

To wszystko powoduje, że Malone jest jednym z najbardziej unikalnych koszykarzy, jacy kiedykolwiek występowali na parkietach NBA. Jego dokonania statystyczne są porównywalne z osiągnięciami tylko kilku najwybitniejszych przedstawicieli tej gry. Długoletni komisarz NBA David Stern otwarcie twierdzi, że „wkład Malone’a w wyniki Utah Jazz i rozwój ligi jest nie do oszacowania”. Jerry Sloan, wieloletni coach Utah, który przez większość kariery trenował Malone’a dodaje: „Karl ma jedną z najlepszych etyk pracy, jakich doświadczyłem w całej swojej trenerskiej karierze. Wkładał swoje serce i duszę w każdy mecz”. To w połączeniu z osiągnięciami indywidualnymi Malone’a powoduje, że pomimo tak wybitnej konkurencji, jak osoby Kevina McHale'a, Charlesa Barkleya czy Tima Duncana, to właśnie on powszechnie uważany jest za najlepszego silnego skrzydłowego, jaki kiedykolwiek grał w NBA.

Powiązane artykuły:

Opracował: Greg00


warto przeczytać
Legenda Karla Malone'a Karl Malone, jeden z najlepszych zawodników w historii NBA, urodził się 24 lipca 1963 roku. Był to rok, który powszechnie uważa się za najlepszy w historii NBA/...więcej/
NBA Live Europe tour - Londyn... O przylocie Utah Jazz do Europy mówiło się już od dawna, w końcu dwóch gwiazdorów Jazz – Andriej Kirilenko i Memo Okur /...więcej/
Larry Miller, super fan do samego końca Tuż przed śmiercią, kiedy Larry Miller odpoczywał w swoim łóżku, otrzymał nieczęstą w ostatnich dniach, dobrą wiadomość./...więcej/
Na zakupy z Boozerem Minęło już ponad pół roku od pierwszych deklaracji o odejściu Booza, prawie miesiąc od otwarcia okresu transferowego i około 2 tygodnie od oświadczenia/...więcej/